WEBTRENDY

Garść obserwacji na temat zjawisk w internecie, popartych teorią i praktyką. Ciekawe strony, technologie, rozwiązania, trendy. Oceny i prognozy. Strategie, funkcjonalności, wygląd. Wszystko, co internetowe.

Zabójcze wirusy marzec 28, 2008

Kategoria wpisu: reklama, video, virale — agusha @ 9:21 przed południem

Znalazłam ciekawy artykuł o mitach nt. wirusowego wideo, pod którym się z pełnym przekonaniem podpisuję. Jednym z opisanych mitów jest tzw. “promocja promocji” - wrzucając do sieci virala, często promujemy sam filmik, nie myśląc o przekazie jaki ze sobą niesie, ani o tym, jaki będzie miał wpływ na strategię/wizerunek/sprzedaż produktu. Przy tej okazji pragnę przypomnieć dwa filmiki, które pewnie są już niektórym znane, w szczególności ten polski. Dokładnie biorąc, chodzi mi o przeróbki reklam banku BPH i MasterCard. Obie mocno kontrowersyjne.
Z bankiem BPH afera wybuchła jakiś czas temu w Polsce. Spot można było obejrzeć TUTAJ. Wielu się podobał, jednak mam nieodparte wrażenie, że nie wpłynie dobrze na wizerunek marki. Ten spot może jest śmieszny, ale w moim odczuciu tworzy wokół banku nieprzyjemny klimat. Uderza w mity zakorzenione w głębokich warstwach świadomości, że prawo do kredytów, dobrego traktowania, konsumpcji i korzystania z życia jest zarezerwowane tylko dla wąskiej grupy uprzywilejowanych, tak jak to było na początku lat 90. Nie ma się co oszukiwać, że żyjemy w społeczeństwie już egalitarnym, gdzie takich skojarzeń nie ma. Dlatego też sądzę, że u wielu osób po obejrzeniu spotu pojawiły się negatywne emocje, może nawet nieuświadomione. Stawiam dolary przeciw orzechom, że wyszłoby to w badaniach projekcyjnych.


Drugi spot, MasterCarda - TUTAJ - ogląda się o wiele przyjemniej. Skojarzenie z seksem, choć obrazoburcze dla tak szacownej marki, robi w sumie dobre wrażenie - odświeża nieco zbyt grzeczny wizerunek produktu i apeluje do ukrytych pokładów pozytywnych emocji z nim związanych.

Jaki z tego wniosek? Tworząc wirale, nie powinniśmy myśleć tylko o tym by dobrze się “mnożyły”. Bo w końcu jest to tylko narzędzie strategii, a nie jej cel.