Archiwum kategorii: różne

Bilety na samolot właściwie trzeba kupować przez internet. Szczególnie dotyczy to tanich linii lotniczych, gdzie innej możliwości nie ma. PKP otworzyło jakiś czas temu analogiczny system pozwalający nabyć bilety na pociąg przez internet, omijając kolejki w kasach. Dziś natrafiłam na rozwiązanie, które mnie zaskoczyło – możliwość kupienia biletu komunikacji miejskiej online. Jeśli rozwiązanie upowszechni się, to będzie to prawdziwa rewolucja, bowiem to właśnie bilety komunikacji miejskiej są tymi, które sprawiają najwięcej problemu. Częste są dylematy, gdzie je można nabyć, szczególnie w dni świąteczne. A i kierowca nie zawsze je posiada, a nawet jeśli – to my nie zawsze dysponujemy odpowiednią ilością drobnych. Tak więc możliwość nabywania biletów za pomocą komórki, opisana tutaj, jest na pewno warta wypróbowania. No, jej wadą jest konieczność posiadania konta w CitiBanku, niemniej jest to krok w dobrym kierunku.

Korzystając z okazji, życzę wszystkim udanej zabawy sylwestrowej i pełnego sukcesów kolejnego roku życia.

null 

Dziś rano postanowiłam, że przestaję czytać Pudelka.pl. Ten internetowy serwis należący do o2.pl, zawierający sporo zdjęć i niesmacznych plotek o gwiazdach, zwykłam odwiedzać właściwie codziennie.

Dlaczego? Żeby się odmóżdzyć w wolnej chwili. Ponieważ wiem, że zawsze tam znajdę odmóżdżenie w czystej postaci. Ale ostatnio coraz częściej zadawałam sobie pytanie – co ja tutaj robię? Coraz częściej po przeczytaniu kolejnego postu czułam po prostu niesmak.

  • Pudelek przedstawia przekazy ściągnięte z mainstreamowych mediów, przerobione na atrakcyjną papkę. Potem, na podstawie tej papki, szczuje czytelników przeciwko różnym zjawiskom, jakie uznaje za “nieetyczne”, “skandaliczne”, “obciachowe” czy też “żenujące”.
  • Co więcej, serwis, reprezentujący zdawałoby się najgorsze wzorce obłudy i małostkowości, odwołuje się, jako do swoistego alibi, do pojęcia “etyki”, dzięki któremu może arbitralnie oceniać życie innych ludzi na podstawie bardzo daleko idących wniosków, wypaczających fakty. Zgodnie z zasadą “a ciemny lud i tak to kupi.”
  • Szczytem hipokryzji jest fakt, iż serwis gani gwiazdy za to, iż pchają się na świecznik, “zapominając” niejako, iż sam z tego żyje i tym karmi czytelników.
  • Pudelek ma również swoich etatowych “wrogów” których komentujący czytelnicy zdążyli znienawidzić. Serwis ma ogromną moc, dzięki której może ferować wyroki i niszczyć kariery. Klasyczny mechanizm – jeśli ktoś próbuje dementować, jeszcze bardziej się pogrąża.
  • Pudelek stosuje najgorsze techniki dziennikarskiej manipulacji i dyskredytacji. Steruje emocjami jak papierowymi marionetkami – raz nienawiść, raz miłość, raz zazdrość, raz podziw – niczym w jakiejś onirycznej operze mydlanej.

Nie namawiam nikogo, żeby porzucał ten serwis, bo wiadomo – on uzależnia i bawi, ale… posłużę się porównaniem.

Pewnie nie powiem nic odkrywczego, ale Pudelek to taki webowy McDonald (do którego też postanowiłam nie chodzić). Niby smaczny, ale po jednym burgerze już Cię mdli, a po latach odkrywasz u siebie jakąś przewlekłą chorobę. Podobnie z Pudelkiem – czytanie go jest zabawne i fajne, ale łatwo poczuć niesmak. Niemniej najgorsze są ukryte, dostrzegalne dopiero po latach skutki dla umysłu. Wierzę, iż jad, bzdury i demagogia, sączone w małych dawkach na codzień, po latach potrafią zabić rozum.

…ale nie zawsze można. W Grecji, nawet w wydawałoby się eleganckim hotelu, nie da się. Podobnie w supermarkecie. I, o zgrozo, nawet w barze na lotnisku. Jak to można wyjaśnić? Czy brakiem zaufania do kart? Czy brakiem przyzwyczajenia?

Jak widać, w Polsce nie jesteśmy pod tym względem tak całkiem zapóźnieni. Dało też mi to do myślenia, jak można, poprzez reklamę, promować płatności kartowe w zależności od powodów, które zniechęcają nas do tego typu płatności.

Uwielbiam noce loty. Tym razem, już w niedzielę,  wybieram się do ciepłego kraju, by przez tydzień nad brzegiem basenu sączyć drinka i (jak zwykle) planować podbój świata :) ) Nie wiem, czy znajdę jeszcze chwilę na wpis. A zatem – do rychłego usłyszenia z początkiem lipca kochani czytelnicy

PS. Teraz pisze juz z wakacji :) Jest tu net :) Ale staram sie nie zagladac – w koncu ma byc chillout :) Lezac na plazy studiuje dzielko o kreacji w reklamie (a jakze) i po powrocie podziele sie kilkoma uwagami :) a moze i tu sie jakas ciekawa obserwacja krajoznawczo – webtrendowo – reklamowa trafi

Miałam już dzisiaj nie pisać, bo jutro samolot na długi weekend a jeszcze sporo pracy przede mną, ale to co dzisiaj znalazłam, mocno mnie uderzyło. Otóż Agora organizuje konferencję pod hasłem zmiany w komunikacji, jaką niesie wideo. Dopiero teraz się obudzili?

Czego mogę dowiedzieć się nowego na tego typu konferencji? Że formy wideo w e-marketingu są fajne, bo przyciągają uwagę a poza tym że to najnowszy webowy trend? To wiem i bez konferencji. No, chociaż wstęp jest bezpłatny – można się za darmo “polansować”.

Wydaje mi się, że jest to temat co najwyżej dwie prezentacje, jeśli nie jedną, w ramach jakiejś konferencji o trendach w sieci w ogóle. Ale marketing robi swoje – ładne turkusowe tło, webdwazerowe literki, i na dodatek ten napuszony tytuł “Rewolucja w komunikacji” i już wydaje się, że staniemy się świadkami wydarzenia na miarę upadku imperium rzymskiego lub choćby Rewolucji Francuskiej.

Przy okazji możemy podziwiać na banerze facjatę pana D.K., który moim zdaniem jest mistrzem wygłaszania kompletnych oczywistości w formie prawd objawionych.

Tym razem 3 rzeczy, które ostatnio zwróciły moją uwagę

Z kategorii “najgłupsza strona web 2.0.” – mojgrzech.pl

Z kategorii “najciekawszy startup mobilny” – m.youtube.com

Z kategorii “najfajniejszy wirtualny świat z zastosowaniem wideoprzewodnika” – seemydress.com

O wideprzewodnikach jeszcze będzie, na razie zachęcam do odbycia powyższych wirtualnych wycieczek.

Internet daje nam wybór i błogosławieństwo asynchroniczności. Gdy kupujemy produkty, mamy dużo czasu na zastanowienie, a nawet na skomponowanie własnych. Bardzo smakowitym przykładem jest strona firmy ColdStone, amerykańskiego producenta lodów, na której można stworzyć własne lody z wielu dostępnych smaków i z użyciem różnorodnych dodatków. Z dostawą do domu.

Polscy producenci powinni brać z nich przykład. Lody na wynos nie są u nas szczególnie popularne, ale na przykład …pizza?

Polecam udać się na wirtualną wycieczkę. Pojazd może jeszcze nie dopracowany, jeszcze to nie to, niemniej.. właśnie taki internet jest już za drzwiami, o krok stąd …:)

Posłużę się cytatem ze strony: “Poznaj najnowsze przygody Siatmana – superbohatera walczącego ze złem jednorazowych foliówek i ich sprzymierzeńców.” I wszystko jasne.

To mi się podoba. Kreatywność w służbie sprawy, którą mocno popieram. Banery reklamowe zamienione w torebki wielorazowego użytku. To krok w dobrym kierunku. Ostatnio w “sektorze” ekologicznych toreb zaroiło się od rozmaitych akcji. Polecam do poczytania artykuły tutaj i tutaj.

Mam nadzieję, że takich akcji będzie więcej i w końcu ekologia stanie się trendy, a to klucz do jej prawdziwej adaptacji. Przy okazji wpisu, zachęcam do pobierania mojej prezentacji na temat zastosowania internetu w kampaniach społecznych.

Stronę znajdziecie pod adresem www.siatman.org

Do czego to doszło, żeby o poprawności danego słowa lub jej braku decydowała popularność w Google. I to jeszcze tak bardzo wyprana z kontekstu, czysto ilościowa. Oglądając serwis poprawnie.net z wielkim zdumieniem stwierdziłam, że świat jednak bardzo się zmienił, odkąd to ja chodziłam do szkoły podstawowej… Inna sprawa że to serwis nie tylko dla uczniów podstawówki, tylko dla wszystkich, którzy zamiast na książkach wychowali się na forach internetowych i komunikatorach.