Powyższe rozwiązanie w dziedzinie mediów interaktywnych wskazuje, że można nad nimi mieć kontrolę. Być może w końcu era denerwujących “wyskakujących okienek” przejdzie do przeszłości. Okienko, które widać powyżej na obrazku, to reklama typu brandmark zawierająca materiał wideo. Co jest w niej ciekawego, to fakt, iż okienko można łatwo przesuwać po całej powierzchni portalu oraz minimalizować – słowem, można je odsunąć na bok i obejrzeć reklamę później, bez konieczności zamykania jej. Film można też, jak zwykłe wideo, pauzować i odtwarzać od początku. Jeśli więc reklama nam się podoba – a przy tak dużym polu manewru dla internauty jest na to szansa - można obcować z nią dłużej i z większym zaangażowaniem. Tak czy inaczej, jeśli już reklamodawca decyduje się na reklamę tradycyjną, czyli display – powinien ograniczyć się do tego rodzaju form: atrakcyjnych ze względu na content wideo, który kojarzy się oglądającym ze szperaniem w serwisach typu youtube, oraz “zarządzalnych” – takich, nad którymi internauta może utrzymać pełną kontrolę, jak w powyżej zilustrowanym przykładzie.
Trochę prywaty w temacie: w najnowszym numerze “Marketingu w praktyce” ukazał się mój artykuł pt. “Szanse z e-technologii”, w którym robię przegląd wszystkich ważniejszych e-technologii ostatnich lat i oceniam ich wpływ na marketing internetowy i komunikację marketerów z internautami.

