WEBTRENDY

Garść obserwacji na temat zjawisk w internecie, popartych teorią i praktyką. Ciekawe strony, technologie, rozwiązania, trendy. Oceny i prognozy. Strategie, funkcjonalności, wygląd. Wszystko, co internetowe.

Dobre i złe strony kobiet marzec 21, 2008

Kategoria wpisu: FMCG, grafika, kobiety, oceny stron, reklama, różne, społeczności, usability — agusha @ 9:47 przed południem

Strony dla dziewcząt i młodych kobiet powinny być moim naturalnym środowiskiem. Każdy pewnie intuicyjnie czuje, że powinny stawiać na design i na ciekawe tematy. Powszechnie wiadomo, że my kobiety lubimy plotkować, szczególnie o facetach, ale także o innych przyjemnościach życiowych. Szczególnie jeśli mamy 16-30 lat i wszystkie (lub chociaż większość) możliwości są właściwie jeszcze dla nas otwarte.

Do takiego właśnie targetu odwołują się dwie stronki, które ostatnimi czasy przyuważyłam w sieci. Obie są związane z produktami spożywczymi, ale produkty owe są bardzo zgrabnie, nienachalnie wplecione w koncepcję obu stron.

Pierwsza z nich to Freeqstyles, społeczność dla młodych kobiet zbudowana wokół piwa Freeq i idei “kobiecych wieczorów”, pogaduszek w damskim gronie. Strona wokół tych pogaduszek się skupia. Podzielona jest na 3 działy.

  • Kobieta w pracy: mówi się tam na temat pogodzenia pracy z życiem rodzinnym, nietypowych zawodów, szklanego sufitu, czyli podsumowując - spraw okołozawodowych.
  • Kobieta nocą - czyli coś a’ la Seks w wielkim mieście.
  • Kobieta w domu - gotowanie, moda, uroda, dekorowanie, diety.

Czyli w sumie podział całkiem logiczny, a tematy smakowite jak lekki łosoś z rukolą popity szampanem z truskawką.
Pojawia się jednak dręczące pytanie, czy kobiety rzeczywiście lubią rozmawiać tylko o przysłowiowej dupie Maryni, czy to tylko stereotyp? Po drugie, czy każda z nas jest w duchu drapieżną wielkomiejską Cosmogirl? Po trzecie i najważniejsze, czy naprawdę ktoś przyjdzie na taką stronę, jeśli chce na te tematy porozmawiać, jeśli pod bokiem ma (w zależności od wieku) grono, goldenline i setki innych rozbudowanych społeczności z forami dyskusyjnymi oraz vortali tematycznych?

Jednak nie to jeszcze jest tą kroplą, która przechyla czarę goryczy. Problem leży gdzie indziej. Może i bym porozmawiała na jeden z tych tematów, ale niekoniecznie wtedy, gdy żeby otworzyć jakiś wątek, muszę czekać aż wyrosną mi na ekranie stylizowane motywy florystyczne. Niekoniecznie, gdy żeby zobaczyć jakiekolwiek komentarze, trzeba z trudem przewijać małe flashowe okienka. To nie jest wygodne. Koniec końców po takie wizycie jestem tylko zdenerwowana. Wołałabym się już napić piwa i pogadać na żywo, niż męczyć się żeby cokolwiek przeczytać, nie mówiąc już o udzieleniu odpowiedzi.

A przecież powinno być tak, że gdy u internautki pojawia się impuls napisania komentarza, ta iskra zainteresowania która ma szansę utrzymać ją przy tej rachitycznej społeczności, powinna móc to zrobić szybko i prosto.

Na razie więc surfuję dalej, na stronę firmowaną przez Goplanę - Czekoterapię. Jest to witryna adresowana do nieco młodszych kobiet, nastolatek i studentek (no, może też do “przerośniętych nastolatek”, czego dowodem fakt, że mi się spodobała). To taka babska strona, pod hasłem “terapii za pomocą czekolady”, gdzie można znaleźć parę śmiesznych, poprawiających nastrój gadżetów np. czekohoroskop, męski striptiz, generator komplementów (świetny!), a także, bo czemu nie, dowcipy o facetach.
I co jest na tej stronie fajne? Po pierwsze kolorystyka. Dokładnie taka, która kojarzy się z młodością, trendami i słodyczą. Ale co jest jeszcze fajniejsze, że przeglądając te zabawki naprawdę mam ochotę wysłać je dalej, a przeglądając horoskop łączący mój miesiąc urodzenia z osobowością i rodzajem ulubionej czekolady, naprawdę mam ochotę ją zjeść, bo czuję że właśnie ja, urodzona w grudniu, jestem stworzona dla tych pastylek miętowych (a raczej one dla mnie)…To jest strona, na którą wejdzie się tylko raz. Ale gdy się za tym pierwszym razem spodoba, przy okazji następnych zakupów w supermarkecie poszuka się tych miętowych pastylek. W ramach autoczekoterapii. I o to chodzi.

Co jest na obu stronach uderzająco i zastanawiająco podobne, to grafika. Te same motywy florystyczne na tle o nasyconych barwach, te same ciemne, roztańczone postaci kobiet na wysokich obcasach.. zresztą, co ja się tu będę rozpisywać.. zobaczcie sami (zielony i różowy obrazek to Goplana, brązowy to Freeq). Czyżby rysował to ten sam grafik? A może wszyscy rysują to samo?

grafikaczekofreeq.png

 

Coś o designie dla odmiany marzec 11, 2008

Kategoria wpisu: grafika, różne — agusha @ 2:20 pm

swirls-drips-flourishes.jpg

Może nie każdy wie, ale uwielbiam dobry design. Dlatego też z przyjemnością przeczytałam smakowity wpis blogowy o trendach w webdesignie. Jedyny żal, że tak krótki. A to wiedza zarówno ciekawa, jak i przyjemna w zdobywaniu. Parę słów o pozostałych trendach TUTAJ.

 

FMCG w internecie marzec 10, 2008

Kategoria wpisu: FMCG, grafika, gry i VR, oceny stron, reklama, różne — agusha @ 1:22 przed południem

Niniejszym wpisem inauguruję nową kategorię na blogu webtrendy - oceny stron z branży FMCG, czyli przede wszystkim produktów spożywczych, ale także kosmetyków i wszelkich innych dóbr szybko zbywalnych. Dlaczego wyróżniam te akurat strony?

Po pierwsze, stanowią one lwią część projektów agencji interaktywnych.

Po drugie, w przeciwieństwie do Web 2.0. i portali/vortali, mało kto na te strony wchodzi regularnie. Zazwyczaj odwiedza je raz, i jeśli za tym jednym razem da się przekonać do strony i produktu, to znakomicie. Jeśli nie - to nie będzie już drugiej okazji.

Po trzecie, mało kto wchodzi na te strony umyślnie. Zazwyczaj klika na reklamę, wchodzi przypadkowo czy też z polecenia przyjaciół. A żeby przyjaciele polecali sobie wzajemnie daną stronę, musi być naprawdę wypasiona, bo nikt nie ma czasu czytać nudnych informacji o historii firmy X, a jeśli jest tylko zainteresowany produktem, to po prostu idzie do sklepu i kupuje.

Słowem, ich twórcy muszą się szczególnie mocno starać. Często są to strony naprawdę zaskakujące oryginalnym  i dopracowanym designem, grami interaktywnymi, animacjami, multimediami i co tam jeszcze fabryka wyprodukowała.

W każdym odcinku cyklu będę omawiać strony z innej półki. Według różnych, stworzonych na potrzeby chwili kryteriów. Napiszę o tym, co mi się podoba, a co niekoniecznie. Również w kontekście pytania, po co właściwie dana strona zaistniała. Odcinki będą pojawiać się bardzo nieregularnie, a strony będą wybierane całkowicie subiektywnie. I jeszcze jedno - oceniam tylko pierwszą ligę, albo też takie strony, które z racji budżetu, wykonania i marki do tej ligi pretendują. Nie będę kopać tego, co i tak już leży.

Dziś poza kategoriami, na rozgrzewkę dwie stronki, któe ostatnio zwróciły moją uwagę - czytaj - zdołały ją przyciągnąć. Zapraszam na duofruo.pl oraz tegomitrzeba.pl

 

Agencja (mocno) interaktywna marzec 8, 2008

Kategoria wpisu: branża, grafika, niezwykłe!, oceny stron, reklama, różne — agusha @ 10:39 przed południem

agencynet1.png

agencynet1.pngagencynet1.pngStronka agencji interaktywnej, która ogromnie mi się spodobała, i jest wg mnie zapowiedzią nowych czasów, w których strony staną się bardziej podobne do naszych domów niż do naszych gazet…

Zobaczcie TUTAJ.

 

Język i grafika Web 2.0 luty 10, 2008

Kategoria wpisu: grafika, prezentacje, web 2.0 — agusha @ 11:49 przed południem

Niewiele się pisze na temat specyficznego języka i grafiki serwisów zaliczanych do nurtu Web 2.0., a to przecież jeden z ich podstawowych, najbardziej namacalnych wyróżników. Dziś więc bardziej wizualnie i z przykładami. Poniżej prezentacja. Pełną wersję artykułu znajdziecie w książce.